Jaka jest różnica pomiędzy Samsung Galaxy A6 (2018) i Huawei P20 Lite. Przekonaj się, który jest lepszy i jaka jest jego pozycja w rankingu smartfony. Huawei Mate 10 Lite Honor 7X Huawei P20 Lite Honor 9 Lite Huawei P Smart słów o szybkości ładowania - najlepiej radził sobie z tym Huawei P20 Lite. W tym ponad rok temu, Konrad Bartnik Testy Huawei P20 Lite 5,84 collu viena SIM karte 4G 4GB 64GB 3000mAh melns — viedtālruņi (14,8 cm (5,84 collas), 64 GB, 16 MP, Android, 8.0 Oreo + EMUI 8.0, melns) ANE55B07BQZN2GNT. Mobilie telefoni un viedtālruņi « Telefoni. 417,39 €. Noliktavā: 0. Huawei p20 lite cena no 5€, atrastas 11 preces ar nosaukumu: Huawei p20 lite. Newsy. Informacje prasowe| 668; Pierwsze wrażenia| 291; Promocje| 7370; Jeśli kupować wypasiony smartfon Xiaomi, to tylko ten. I tylko w tej genialnej promocji Jeśli chcesz kupić teraz smartfon Découvrez la fiche technique complète du Huawei P20 Lite ses caractéristiques et trouvez son meilleur prix. Kirin 659, 4 Go de RAM et batterie 3000 mAh Comme pour le Mate 10 Lite, le Kirin Specifications of the Huawei Mate 20 Lite. Dimensions: 75.3 x 158.3 x 7.6 mm, Weight: 172 g, SoC: Huawei HiSilicon KIRIN 710, CPU: 4x 2.2 GHz ARM Cortex-A73, 4x 1.7 GHz ARM Cortex-A53, GPU: ARM Mali-G51 MP4, 1000 MHz, RAM: 4 GB, Storage: 64 GB, Display: 6.3 in, IPS, 1080 x 2340 pixels, 24 bit, Battery: 3750 mAh, Li-Polymer, OS: Android 8.1 Oreo. Huawei Mate 20 Lite is also known as Huawei SNE Jaka jest różnica pomiędzy Huawei P20 Lite i Apple iPhone SE. Przekonaj się, który jest lepszy i jaka jest jego pozycja w rankingu smartfony. Supports fast charging. Huawei Mate 20 Lite. Xiaomi Redmi Note 11 Pro. Fast charging technologies, like Qualcomm’s Quick Charge or MediaTek’s Pump Express, are used to reduce the time it takes to charge a device. For example, with Quick Charge 3.0, the battery can be charged to 50% in just 30 minutes. Huawei P20 Lite Czarny od 699,00 zł Opinie Smartfon 5,8 cala, aparat 16 Mpix, pamięć 4 GB RAM, bateria 3000mAh. Porównaj cenę ofert w 2 sklepach. Смартфон Huawei Mate 20 Pro 256 ГБ за ціною від 19078 до 19078 грн. >>> E-Katalog - каталог порівняння цін та характеристик Відгуки, огляди, інструкції. j438. Huawei P20 Lite - Jakość zdjęć i filmówaparat tylny: podwójny, 16 Mpx + 2 Mpx, f/2,2, filmy Full HD 30 kl./saparat przedni: pojedynczy, 16 Mpx f/2,0stabilizacja optyczna: nielampa LED: tak (z tyłu)Huawei P20 Lite to dobry smartfon do zdjęć, ale...Trzeba wyraźnie rozdzielić jakość standardowych zdjęć JPG or jakości zdjęć RAW (DNG). Huawei świetnie radzi sobie z zapisem surowego (stąd nazwa RAW), nieprzetworzonego obrazu, ale nie nie zawsze wychodzi mu przetwarzanie obrazu do postaci vs RAW - porównanie jakościOto pierwszy przykład. Zdjęcie wykonane w pochmurny dzień - dokładnie ten sam kadr zapisany w dwóch formatach stratnym JPG i bezstratnym DNG (RAW) wywołanym w programie Adobe Lightroom do postaci P20 Lite - zdjęcie JPG (kliknij by powiększyć)Huawei P20 Lite - zdjęcie RAW wywołane do JPG (kliknij by powiększyć)Oglądając zdjęcie w pomniejszeniu widać, że zdjęcie JPG jest nieco jaśniejsze - ma cyfrowo usuniętą winietę (obraz na brzegach kadru jest sztucznie rozjaśniony). W JPG obraz jest też nieco „cieplejszy”.Jeśli jednak powiększymy oba zdjęcia do pełnej wielkości (100% , 1:1), to zobaczymy solidną przewagę DNG przekonwertowanego do na fasadę budynku naprzeciwko, a dokładniej na okno nad drzwiami oraz ozdoby kolumn tuż obok. Wyraźnie widać, że na zdjęciu wywołanym z RAW jest więcej szczegółów. Obraz nie jest odszumiony i nie ma przesadzonego kontrastu na zapisane bezpośrednio do JPG wygląda gorzej. Odszumianie sprawia, że tracimy detale, podbity jest kontrast przez co obraz zaczyna wyglądać cechy wykazują również poniższe zdjęcia. Jedno z nich jest wykonane w dobrym oświetleniu, a drugie w P20 Lite - JPG (po lewej), RAW wywołany do JPG (po prawej)Huawei P20 Lite - JPGHuawei P20 Lite - RAW wywołany do JPGPowyższe porównanie jakości zdjęć JPG i RAW (wywołanych do JPG) pokazuje, że algorytmy przetwarzające obraz bezpośrednio do JPG działają przeciętnie i niestety obniżają zauważalnie jakość są przede wszystkim bardziej szczegółowe i oferują o wiele szerszą możliwość edycji np. w programie Adobe jednak świadomy tego, że grono osób, którym będzie się chciało wywoływać RAW’y do JPG jest bardzo małe. Większość ludzi po prostu „pstryka fotkę” i od razu wrzuca ją na Instagram lub Facebooka. Z tego powodu uważam, że Huawei powinien się bardziej postarać w kwestii optymalizacji obrazu w JPG’ P20 Lite - zdjęcie z aparatu tylnego (JPG)Huawei P20 Lite - zdjęcie z aparatu przedniegoAutofokus w aparacie tylnym działa wystarczająco szybko i precyzyjnie, ale dużą wadą jest brak stabilizacji optycznej. Przeszkadza to w czasie robienia zdjęć w słabym świetle oraz przede wszystkim podczas filmowania (obraz nagrywany z ręki może się trząść).Filmy nagrywane są w Full HD i 30 kl./s. Trochę szkoda, że w smartfonie za 1500-1600 zł producent nie zaoferował nagrywania 4K Ultra HD. Być może uznał, że P20 Lite stanowiłby wtedy zagrożenie dla flagowców. Przepływność filmów jest słaba: około 17 Mb/s. Nagrania wyglądają w miarę OK, ale kompresja jest nieco za warto kupić Huawei P20 Lite? Jeśli szukacie smartfona, który wygląda ładnie i nowocześnie, dobrze leży w dłoni, jest dość lekki, ma dobry, jasny i szczegółowy wyświetlacz, Dual SIM, LTE, NFC, szybkie, dwuzakresowe Wi-Fi, 4/64 GB pamięci oraz w miarę dobrze działający system Android to jak najbardziej bardziej, że Huawei P20 Lite ma szansę stać się przebojem u operatorów komórkowych w ofertach na abonament, a w sklepach z pewnością będzie taniał z miesiąca na względem jakości zdjęć też w zasadzie nie zawodzi. Co prawda lepszą jakość uzyskamy zapisując zdjęcia RAW i wywołując je później w Lightroomie lub Photoshopie, ale do codziennego „pstrykania” zwykłe JPG’i też się jednak, że obudowa nie jest wodoszczelna, aparat tylny nie ma stabilizacji optycznej, a czas pracy na baterii jest powiedzmy „taki sobie”.Ocena końcowa:jasny i szczegółowy wyświetlacz 19:9 Full HD+bardzo cienkie ramki wokół wyświetlaczaporęczna, atrakcyjna, szklano-metalowa obudowa4GB RAM i 64 GB pamięci masowejDual SIM, NFC i dwuzakresowe Wi-FiAndroid działa dość szybkodobra jakość zdjęć RAWskaner twarzy do odblokowywania telefonudość dobra wydajność procesoramiejsce dla karty microSD (zamiast jednej SIM)klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm nagrywa film Full HD, szkoda, że nie 4K Ultra HDobudowa nie jest wodoszczelnabrak optycznej stabilizacji obrazu w aparacieprzeciętna bateria90% Czy w 2019 roku nadal warto kupić Huawei Mate 20 Lite? Sprawdziłem to, spędzając z nim ponad dwa tygodnie. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią po krótkich testach Huawei Mate 20 Lite. W moje ręce na dłuższy czas trafił Huawei Mate 20 Lite. Od jego premiery minęło już ponad pół roku, a ja sprawdzam, czy to nadal smartfon wart zakupu w 2019 roku. Zapraszam do zapoznania się z maniaKalną, krótką recenzją Huawei Mate 20 Lite. Jakość wykonania obudowy jest świetna Huawei bezapelacyjnie wie, jak powinno się robić średniaki, by cieszyły oczy nie mniej niż flagowce. Oczywiście – ramki nie są tak cienkie, co w przypadku modeli z najwyższej półki cenowej, ale nawet pół roku po premierze te w Huawei Mate 20 Lite specjalnie nie rażą poczucia estetyki. Gdybym miał określić design w dwóch słowach, to użyłbym sformułowania „klasyka gatunku”. Jak to w średniej półce Androida bywa, mamy tu do czynienia z nieśmiertelnym w 2018 roku duetem podbródek i notch. Do obecności jednego i drugiego szybko się przyzwyczaiłem. Wcięcie nie wpływa specjalnie na widoczność powiadomień, więc szybko nauczyłem się nie zwracać na niego uwagi. Nie jest też tak szerokie, jak zdarza się to w smartfonach konkurencji, nawet pozbawionych podwójnego aparatu do selfie, który tutaj znajdziemy. Podbródek jest jednocześnie na tyle cienki, by nie zmieścił się nam nim skaner odcisku palca (nad czym boleję, ale da się z tym żyć), ale na tyle szeroki, by w trybie horyzontalnym wygodnie można było położyć na nim kciuk. Huawei Mate 20 Lite/fot. Huawei Do ergonomii w zasadzie nie mam żadnych zastrzeżeń, bo Huawei Mate 20 Lite świetnie leży w dłoni. Zaoblone krawędzie boczne i odpowiednie rozłożenie wagi wydatnie w tym pomagają. Smartfon jest za to śliski, ale równie dobrze mogę to napisać o setkach urządzeń z tej półki cenowej – dwie tafle szkła sprawowały się w porządku, nie łapiąc rys. Łapały za to setki odcisków palców, ale oba problemy można wyeliminować za pomocą przezroczystego etui, które znalazłem w pudełku. Miło, że producent zdecydował się na taki dodatek. Ramki anten zostały niemal całkowicie zamaskowane, a przyciski fizyczne są świetnie osadzone – nie ma tutaj mowy o żadnych luzach. Dobrze, że Huawei nie oszczędzał na złączu do ładowania, którym w Huawei Mate 20 Lite jest na szczęście USB-C. Obok niego znalazło się złącze słuchawkowe i głośnik – niestety tylko pojedynczy, ale w tej cenie spokojnie można to zaakceptować. Duży i dobry ekran Ekran Huawei Mate 20 Lite jest spory, bo ma przekątną cala. To niezła matryca, do której zasadniczo nie ma specjalnych zastrzeżeń. Rozdzielczość FullHD+ przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 409 ppi, a stosunek powierzchni wyświetlacza do całego frontu to ponad 80 procent. Oba te parametry są całkowicie akceptowalne w tej cenie. Został wykonany w technologii IPS, co w przy obecnej cenie około 1200 złotych nie powinno dziwić – poza średniakami Samsunga ciężko mi znaleźć smartfon, który dysponowałby matrycami OLED. Fot. W ustawieniach możemy dopasować sobie nasycenie kolorów do własnych upodobań, ukryć notcha, zmienić rozdzielczość ekranu i ustawić w jakich godzinach ma być aktywny tryb ochrony wzroku. Słowem – klasyka, do której Huawei przyzwyczaiło nas przez lata. Bardzo dobrze wypadają też kąty widzenia, a oglądanie wideo w dwie osoby nie sprawia problemów. Huawei Mate 20 Lite nieźle sprawdza się jako narzędzie do czytania w ciemnościach. Minimalna jasność jest na tyle niska, że ekran nigdy nie razi w oczy. To samo mogę powiedzieć o jasności maksymalne, która w słoneczny dzień pozwala na komfortowe korzystanie ze smartfona. Mam tylko jedną uwagę – w moim przypadku czujnik światła sprawdzał się średnio, bo w większości przypadków jasność maksymalna była dla mnie zdecydowanie zbyt wysoka. Wydajność i wyposażenie zaskakują na plus Za moce obliczeniowe w Huawei Mate 20 Lite odpowiada procesor Kirin 710 i 4 GB RAM. Taki zestaw pozwala na płynną pracę w zasadzie w każdych warunkach, a sporadyczne spowolnienia przy naprawdę przeładowanej pamięci operacyjnej należą do rzadkości. Smartfon dobrze radził sobie z zarządzaniem pamięcią, a aplikacji odpalone rano po kilku godzinach nadal nie wymagały ponownego załadowania. Krótko mówiąc – Mate 20 Lite działa dokładnie tak, jak oczekiwałbym od urządzenia za ponad tysiąc złotych. W innych recenzjach znalezionych w sieci znalazłem sporo narzekania na płynność pracy – wygląda więc na to, że aktualizacje zrobiły swoje, bo w 2019 roku problemy nie występują. Co z grami? Układ graficzny Mali-G51 MP4 radzi sobie nieźle. PUBG może stanowić dla niego nieco za duże wyzwanie, bo momentami rozgrywka nie był płynna, ale większość gier ze Sklepu Google śmiga bez problemów. Co ważniejsze, nie zauważyłem, by smartfon nagrzewał się podczas grania. W zasadzie cały czas pozostaje przyjemnie chłodny, a wyższe temperatury zdarzają się w zasadzie tylko w przypadku jednoczesnego grania i ładowania. Android Oreo i niezłe zaplecze komunikacyjne Fanów szybkich aktualizacji czeka w przypadku Huawei Mate 20 Lite rozczarowanie. W obecnej chwili smartfon nadal działa na Androidzie Oreo, który rzecz jasna został przykryty nakładką EMUI – tutaj w wersji Poprawki zabezpieczeń są datowane na luty 2019, więc nie można mówić o tragedii. Czy zostanie zaktualizowany do Androida Pie? Pewnie tak, ale datę takiej aktualizacji ciężko przewidzieć. EMUI to jednak przemyślana i ładna nakładka, w której wiele rzeczy można spersonalizować. Nie zabrakło użytecznych dodatków, takich jak menedżer telefonu, sejf czy szczególnie przydatny przy tak dużym ekranie przycisk wiszący. Na wyposażeniu jest podwójne złącze kart w standardzie nanoSIM, które przy wykorzystaniu modemu LTE oferuje szybką transmisję danych. Warto jednak pamiętać, że nie jest to hybrydowy slot. Nie zabrakło oczywiście dwuzakresowego WiFi oraz Bluetooth w wersji Nigdy nie miałem problemów z działaniem zasięgu któregokolwiek z modułów łączności – tak jak z jakością rozmów, która nie wyróżnia się ani na plus, ani na minus. Na pokładzie jest również NFC, co doceni każdy przyzwyczajony do płacenia telefonem. Żadnych zastrzeżeń nie mogę mieć za to do czytnika linii papilarnych – jak zwykle w przypadku tego producenta skaner zachowuje się wzorowo. Umieszczono go na pleckach w dobrym miejscu, po wyjęciu w kieszeni palec sam trafia w skaner. To jednak niejedyna metoda odblokowania ekranu – możemy to też zrobić za pomocą skanowania twarzy, co jest wolniejsze i znacznie mniej bezpieczne. Aparat jest niezły, ale nic więcej Kupując Huawei Mate 20 Lite, wejdziemy w posiadanie aż czterech aparatów. Główny składa się z dwóch matryc – 20 i 2-megapikselowej, z których ta druga odpowiada za pomiar głębi. Nie zabrakło też wsparcia dla sztucznej inteligencji, o której możliwościach będzie nieco później. Obiektyw ma jasność f/ co powinno przełożyć się na niezłą jakość zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych. A jak jest w rzeczywistości? Jak na średniaka przystało, ogólna ocena wypada średnio. Kiedy światła jest dużo, to przy pomocy Mate 20 Lite możemy zrobić przyjemnie wyglądające dla oka fotografie. Przyczepić się można do nieco zbyt skromnej rozpiętości tonalnej, ale szczegółowość oceniam już pozytywnie. Tryb AI (włączony domyślnie) nie oddaje kolorów naturalnie – zawsze są podbite, co nie każdemu będzie odpowiadać. Na plus zasługuje nieźle działający HDR, który potrafi wydobyć całkiem sporo szczegółów z cieni. Huawei Mate 20 Lite/fot. Huawei Im dalej w las (czyli im światła jest mniej), tym bardziej wychodzą braki. Huawei potrafi robić smartfony wprost stworzone do gorszych warunków oświetleniowych, ale Mate 20 Lite na pewno do nich nie należy. W pomieszczeniach jest jeszcze znośnie, ale przy świetle ulicznych latarni ciężko jest zrobić dobrze wyglądające i nieporuszone zdjęcie. W kwestii nagrywania wideo jest przeciętnie. Najbardziej doskwiera brak stabilizacji, co zresztą możecie sami ocenić na poniższym materiale. Zabrakło nagrywania w 4K, a przy FullHD możliwe jest to przy 60 klatkach na sekundę. Przednim aparatem nagramy zaś wideo o rozdzielczości FullHD, ale przy 30 klatkach. Huawei Mate 20 Lite/fot. Huawei Podwójny aparat znajdziemy również na froncie. Co ciekawe, posiada on wyższą rozdzielczość głównej matrycy (24 megapiksele). Dodatkowy obiektyw również dysponuje matrycą o rozdzielczości 2 megapikseli. Jak sobie radzi? Powiedziałbym, że Mate 20 Lite to bardzo dobry wybór dla fanów selfie za takie pieniądze. Odcięcie od tła nie jest może tak dobre jak w przypadku średniaków od Xiaomi, ale i tak nie ma na co narzekać. Bateria to spora zaleta Huawei Mate 20 Lite Huawei Mate 20 Lite został wyposażony w spory akumulator, bo posiadający pojemność 3750 mAh, a więc wielkość ponadprzeciętną w tej półce cenowej. Taki zapas mocy spokojnie pozwoli nam na cały dzień bardziej intensywnego użytkowania (odłączenie od prądu około 7 rano, Slack, sieci społecznościowe, dwie godziny przeglądania sieci, godzina grania, sporo Spotify w tle). Około 23 wskaźnik baterii rzadko spadał poniżej 20 procent. W mniej intensywnych scenariuszach po ładowarkę sięgałem raczej co drugi dzień. SoT na poziomie 5-6 godzin to norma (mam tutaj na myśli LTE). Huawei Mate 20 Lite/fot. Huawei W pudełku znalazłem ładowarkę o mocy 10W. Pozwala ona na pełne naładowanie urządzenia w około 110 minut, co w tej klasie może uchodzić za niezły wynik, choć w porównaniu do niewiele droższej Motoroli Moto G7 Plus sprzęt Huawei odpada w przedbiegach. Podsumowując, Huawei Mate 20 Lite będzie dobrym wyborem dla tych, którzy nie chcą nosić ze sobą powerbanka – wbudowany akumulator wystarczy z nawiązką. Czy warto kupić Huawei Mate 20 Lite? Muszę przyznać, że po przesiadce znacznie droższego urządzenia, nie miałem specjalnych problemów z korzystania z Huawei Mate 20 Lite. Zacznę od zalet, bo jest ich całkiem sporo. Zanim jednak o tym, to odniosę się do ceny. Smartfon na start kosztował 1600 złotych i za taką kwotę musiał konkurować na przykład ze świetnym POCOPHONE F1. Teraz w kwocie 1200 złotych jest znacznie ciekawszym wyborem, bo w zasadzie ciężko mu coś zarzucić. Ekran jest duży, ładny i jasny. Pojemna bateria pozwala na bezstresowe korzystanie ze smartfona przez cały dzień. Pochwalić muszę również kompletne zaplecze komunikacyjne, bo podobnie wycenione urządzenia czasami nadal pozbawione są NFC, a nawet złącza USB-C. Świetna jest też jakość wykonania. Gdzie należy doszukiwać się wad? Na pewno nie jest to smartfon dla tych, którzy planują sporo fotografować w gorszym świetle. Z drugiej strony, tacy użytkownicy w ogóle nie powinni spoglądać w stronę średniaków, więc można mu to wybaczyć. Czy warto kupić Huawei Mate 20 Lite w 2019 roku za około 1200 złotych? Moim zdaniem – jak najbardziej. Podobne tematy Odpowiedzi Odsłony Ostatni post 1 Odpowiedzi 1469 Odsłony Ostatni post autor: spinecki 21 wrz 2021, 13:20 3 Odpowiedzi 2064 Odsłony Ostatni post autor: Leonidas. 18 maja 2022, 14:05 1 Odpowiedzi 2190 Odsłony Ostatni post autor: spinecki 14 paź 2021, 16:52 2 Odpowiedzi 1293 Odsłony Ostatni post autor: JonaszBe 18 maja 2022, 13:49 1 Odpowiedzi 1556 Odsłony Ostatni post autor: 07 lut 2022, 22:48